viernes, 22 de marzo de 2013

W hołdzie Bebo Valdés

Bebo Vadés nie żyje - tak podały dzisiaj media, które dedykują znaczną część swojego czasu i miejsca Kubie, jej mieszkańcom i kulturze kubańskiej (http://www.elnuevoherald.com/2013/03/22/1437059/fallece-en-estocolmo-el-musico.html). Odszedł kolejny wielki twórca i promotor kubańskich rytmów. Urodzony na Kubie, większość swojego życia spędził na emigracji, jak wielu kubańskich artystów, dzięki którym wzbogacała się kubańska tożsamość. Odszedł kolejny kubański muzyczny dinozaur z tego samego pokolenia co Benny Moré, Compay Segundo, Olga Guillot, Celia Cruz czy Bola de Nieve (prawdziwe nazwisko Ignacio Jacinto Villa Fernández). 
Rok temu opublikowaliśmy tekst Grzegorza Gontarskiego poświęcony właśnie Bebo Valdesowi i filmowi, w którym wykorzystana została jego muzyka. Dzisiaj chcielibyśmy go przypomnieć i w ten sposób złożyć hołd Bebo Valdesovi.


W hołdzie Bebo Valdésowi. Recenzja: Chico i Rita, reż. Fernando Trueba, Javier Mariscal, Tono Errando, Hiszpania, 2010, 94 min.

Współczesna Hawana, podobnie jak jej ciemiężyciel Fidel Castro, wycieńczona jest odwieczną rewolucją i przez to paradoksalnie już uodporniona na wszelkie hasła do niej nawołujące. Stolica Kuby choć w promieniach słońca dalej gdzieniegdzie wygląda kolorowo, tak naprawdę przypomina przejrzały owoc z pomarszczoną skórą. Dobrobyt, o którym tak żarliwie zapewniano mieszkańców Wyspy, nigdy nie nadszedł. Niszczejące fasady budynków, stare, muzealne wręcz samochody dzielnie ‘podtrzymywane przy życiu’ przez sprawnych majstrów, coraz rzadziej przypominają o dawnych latach świetności Hawany i radościach jakie dawała mieszkańcom.  Borykający się z problemami życia codziennego Kubańczycy usilnie starają się przetrwać kolejne upalne dni, których zwieńczeniem i jedynym pocieszeniem może być cygaro, szklanka piwa Cristal oraz towarzystwo dawnych, ‘nie ulegających korozji’ i w przeciwieństwie do rewolucji, wiecznie żywych, dynamicznych szlagierów grywanych 60 lat wcześniej w klubie Tropicana. Ucieczkę w taki tryb życia i we wspomnienia o dawnej Hawanie wybrał tytułowy bohater filmu Fernando Trueby, Chico – postać luźno  nawiązuje do autentycznej, wielkiej persony,  jednego z najoryginalniejszych muzyków kubańskich – Bebo Valdésa. Kompozytor, aranżer, pianista, jazzman, propagator mambo, frontman big bandu Sabor de Cuba, był centralną postacią wielu klubów muzycznych, w tym wspomnianej Tropicany. Jego oczami obserwujemy zarówno roztańczoną Hawanę z czasów dyktatury Fulgencio Batisty, jak i przemiany porewolucyjne, które cieniem położyły się  na kulturalnym życiu kubańskiej stolicy.

Bez Chico nie byłoby Rity, równie ważnej postaci w filmie, która w partiach wokalnych obdarowana została przepięknym głosem Idanii Valdes. Chico i Ritę połączyło nie tylko wzajemne pożądanie i miłość, lecz także uwielbienie i szacunek do kubańskiej muzyki, chwytliwych ballad i bolera. 

W roku 2010 minęło dziesięć lat od realizacji znanego filmu dokumentalnego Calle 54, dedykowanego latynoskiej muzyce jazzowej oraz jej najznakomitszym przedstawicielom, do których należeli Chucho Valdés, Bebo Valdés, Eliane Elias, Gato Barbieri, Tito Puente czy Jerry Gonzalez. Twórca tego obrazu, hiszpański reżyser Fernando Trueba powraca do podobnej tematyki w swoim najnowszym filmie Chico i Rita. I nie byłoby w tym fakcie nic wyjątkowego, gdyby nie graficzna forma filmu oraz grupa twórców, na jaką zdecydował się urodzony w Madrycie Trueba. Zaprosił mianowicie do współpracy dwóch plastyków: Javiera Mariscala i Tono Errando, parających się różnorodną działalnością artystyczną: grafiką, designem, malarstwem i rzeźbą. Wspólnie tercet ten stworzył pełnometrażowy film animowany, którego głównym bohaterem obok muzyki uczynił Hawanę oraz zespół utalentowanych instrumentalistów. 

Film Mariscala i Trueby wpisuje się w popularny nurt animacji tworzonej już od kilku lat specjalnie dla widza dorosłego. Do takich filmów należą dwie francuskie animacje: Trio z Belleville Sylvain Chometa (2003) - mroczna komedia sensacyjna okraszona muzyką wzorowaną na amerykańskiej z lat 30- stych oraz film Persepolis (2007) Vincenta Paronnauda, opowiadający o irańskiej Islamskiej Rewolucji widzianej oczami małej dziewczynki. Przy okazji tej wyliczanki nie należy zapomnieć o izraelskim Walcu z Baszirem (2008) Ariego Folmana traktujący o konflikcie libańskim z 1982 roku.

Co sprawia, że film Chico i Rita zasługuje na naszą uwagę oraz zachwycił jury na wielu międzynarodowych festiwalach filmowych, otrzymując najwyższe laury i wyróżnienia (m.in. nominacja do nagrody Oscara w kategorii Najlepszy Długometrażowy Film Animowany, Europejska Nagroda Filmowa, Nagroda Goya)? Już po kilku początkowych scenach widz praktycznie zapomina, iż obcuje z postaciami wykreowanymi dzięki grubo poprowadzonej kresce, przyodzianymi w pastelowe, ciepłe barwy. Dzieje się to najprawdopodobniej dzięki oryginalnemu zabiegowi na jaki zdecydował się znany do tej pory z ‘aktorskich’ filmów fabularnych Fernando Trueba. Autor Belle Epoque (1992) wraz ze swoimi współpracownikami spędził kilka tygodni w Hawanie, kręcąc wybrane sceny Chico i Rity przy pomocy aktorów właśnie. Następnie materiał ten posłużył rysownikom animacji do odtworzenia autentycznych ruchów i gestów ludzkich. Zatem mamy do czynienia z filmem animowanym potraktowanym jak film fabularny aktorski. Jak mówią sami twórcy, na oficjalnej stronie internetowej poświęconej filmowi, w trakcie prac nad filmem starali się znaleźć klucz i zachować równowagę między materią techniczną, jaką daje praca z kamerą  i aktorem a możliwościami plastycznymi, nieograniczoną kreacją i wyobraźnią rysowników.

Film animowany stał się doskonałym pretekstem do pokazania tętniących życiem dwóch metropolii: Hawany i Nowego Jorku. Javier Mariscal po przyjeździe do Hawany zdał sobie sprawę iż niektóre miejsca, place, budynki zniknęły na zawsze i bezpowrotnie z powierzchni miasta, lub nierestaurowane, podniszczone w niczym nie przypominają Hawany z drugiej połowy lat 40-stych, w których toczy się akcja filmu. Wspomógł się więc materiałami fotograficznymi odnalezionymi w archiwach, które doskonale oddają wygląd ówczesnej stolicy Kuby. Uważny widz może odnaleźć na poszczególnych klatkach animacji nagromadzenie sklepików, niezliczone szyldy, rozświetlone neony, plakaty reklamowe, dostojne kolumny, solidne chodniki po których można chodzić z dumą, mknące ulicami miasta Fordy, Buicki i Pontiaki  oraz tętniące zabawą i przepychem kluby muzyczne oraz dancingi.

Kiedy losy głównych bohaterów komplikują się,  Rita wyjeżdża do Ameryki w poszukiwaniu spełnienia i szansy na międzynarodową karierę, a po pewnym czasie Chico wraz ze swoim menadżerem podąża za ukochaną. Ich oczom ukazuje się spowity zimową aurą, wietrzny, zaśnieżony Nowy Jork. Stoi on w mocnym kontraście do słonecznej Hawany, choć nie można odmówić mu dostojeństwa i bogactwa. Na naszych bohaterów oraz nas samych – widzów, czeka wielka niespodzianka - Chano Pozo. To kolejny obok Bebo Valdésa kubański muzyk, legenda, występujący w filmie. Interpretator jazzu, grający na instrumentach perkusyjnych, niedościgniony wzór i model, godny słuchania i naśladowania. Współpracował w USA m.in. z orkiestrą  Dizzy’ego Gillespiego. Postać na tyle charyzmatyczna, co i kontrowersyjna. W filmie możemy docenić jego kunszt muzyczny i zobaczyć powody jego tragicznej śmierci (artysta zginął z rąk handlarzy narkotyków).

Chico i Rita uwodzi zarówno muzyką, jak i obrazem. To nostalgiczna wyprawa w przeszłość. Nie daje nadziei na to, że to co minione powróci, ale pokazuje jaki ogromny potencjał twórczy drzemie w kubańskich muzykach i zwykłych obywatelach umiejących słuchać i bawić się w rytmie muzycznego melanżu, przepełnionego jazzem, bluesem, sambą, rumbą, salsą i bolero. 



   



  

Autor: Grzegorz Gontarski

miércoles, 20 de marzo de 2013

Parę uwag o kubańskiej opozycji


          Parę dni temu minęła 10 rocznica tzw. "Czarnej wiosny" na Kubie, wydarzeń związanych z aresztowaniami osób z pierwszych szeregów opozycji kubańskiej, ale również niezależnych dziennikarzy, którzy proponowali pokojowe zmiany obowiązującego systemu politycznego  idące ku demokratyzacji życia publicznego w kraju.

Dzisiaj większość z nich znajduje się na wolności, również mieszkając poza granicami swojej ojczyzny (zmuszeni w rzeczywistości przez rząd Kuby do jej opuszczenia). Ich uwolnienie nie byłoby jednak możliwe gdyby nie, między innymi, działalność "Dam w Bieli", podobnej w swoim założeniu do, ostatnio wspominanej w wielu mediach z powodu wyboru nowego papieża z Argentyny, "Madres de la Plaza de Mayo".

            Obecnie na czele Dam w Bieli stoi Berta Soler, która rozpoczynała tworzenie tej wyróżnionej przez Parlament Europejski nagrodą Sacharowa organizacji w 2003 roku, domagając się uwolnienia aresztowanych opozycjonistów w tym własnego męża.

            Sporo napisano o Damach w Bieli. Jednak dzisiejszy wpis to przemyślenia na kanwie wypowiedzi Berty Soler o Kubie i jej przyszłości. Miałam możliwość spotkania Pani Soler w Krakowie 15 marca i krótkiej z nią rozmowy, w której zapytana co sądzi o zmianach na Kubie, które umożliwiły jej pierwszy raz w  życiu wyjazd z Kuby, odpowiedziała że są to kosmetyczne zabiegi prowadzące donikąd. Z drugiej jednak  strony wyraziła nadzieję, że za 10 lat sytuacja zmieni się diametralnie na wyspie. Czym spowodowana jest taka sprzeczna moim zdaniem ocena?

Może twierdzenie o kosmetyce zabiegów jest jedynie powtarzaniem wyświechtanego sloganu, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ilość zmian na Kubie od przejęcie władzy przez Raula a co za tym idzie zapowiedzi kolejnych mogą jednak budzić nadzieję nie tylko Kubańczyków ale i przyszłych inwestorów.

            Ostatnia informacje zdają się jeszcze bardziej utwierdzać w przekonaniu, że ten rząd zdaje sobie sprawę iż znalazł się w sytuacji bez wyjścia, że bez konkretnych zmian w gospodarce system szybko runie. W ciągu ostatnich 2 tygodni wprowadzono kolejne: powołano do życia przedsiębiorstwo mające zajmować się sprzedażą hurtową dla prywatnych przedsiębiorstw i osób prowadzących działalność gospodarczą (jeszcze do niedawna handel hurtowy nie istniał) oraz ogłoszono wynagrodzenia za nadgodziny dla lekarzy i stomatologów przyznając również, że jest to jedna z gorzej wynagradzanych grup na Kubie ( do tej pory nie wypłacano wynagrodzeń za nadgodziny lekarzom twierdząc że to misja).

            Część opozycji, z którą miałam możliwość rozmowy, twierdzi że karty zostały już rozdane i doszło do cichego porozumienia, między aktualnie rządzącymi, Kościołem i zwolennikami reform (nie nazywajmy ich opozycją).  Taka sytuacja z pewnością pozwoli odejść z honorem Raulowi Castro za 5 lat, kiedy wygaśnie jego mandat i zgodnie z zapowiedzią nie będzie kandydował kolejny raz a planowane zmiany konstytucyjne uniemożliwią mu reelekcję. Jednakże w rękach rządzących pozostanie znaczna część gospodarki, już zdominowanej przez armię.

            Czy dzisiejsza stara i młoda opozycja na Kubie bierze pod uwagę możliwość dialogu z obecną władzą, czy mają konkretny plan reform? Istnieją takie, ale giną w szumie medialnym i kłótniach w ramach samych jej przedstawicieli. Wystarczy śledzić wypowiedzi tych, którzy dostali pozwolenie na wyjazd - Berta Soler, Yoani Sanchez i innych.

            Miejmy nadzieję, że głosy tych kobiet kubańskich zostaną usłyszane również na Kubie, gdzie dostęp do internetu i międzynarodowej prasy jest limitowany.

autor: K.Dembicz

Wywiad z Bertą Soler w TOK FM
http://laprogram.pl/media/wywiad-w-tok-fm-z-berta-soler-liderka-kubanskich-dam-w-bieli/

domingo, 24 de febrero de 2013

Małe podsumowanie 5 lat rządów Raula Castro


Dzisiaj, w niedzielę, Zgromadzenie Narodowe Kuby ma wybrać nowego prezydenta, szefa rządu i pozostałych 29 członków Rady Państwa, czyli najważniejszego organu wykonawczego Rady Państwa.
Zgromadzenie Narodowe składa się z 614 delegatów z mandatem na pięć lat. Chociaż nie muszą być członkami partii komunistycznej, to jednak większość z nich należy do niej. Novum w aktualnym składzie, wg doniesień Granma Interancional, jest odmłodzenie i odświeżenie szeregów tego ciała ustawodawczego. 
Raczej nie należy się spodziewać większych zmian niż do tej pory.

Tym samym z dniem dzisiejszym mija 5 lat prezydentury Raula Castro, poniżej krótka chronologia najważniejszych wydarzeń ekonomicznych i politycznych:
 

El gobernante cubano se despide de reporteros tras despedir al premier ruso Dmitri Medvedev, en La Habana, el viernes.
 źródło fot.: elnuevoherald.com

2008: Raul Castro 24 lutego składa ślubowanie jako prezydent Rady Państwa i Rady Ministrów. Ogłasza aby państwowe ziemie rolne niewykorzystywane do tej pory przekazać w dzierżawę prywatnym rolnikom a także znosi zakaz dla Kubańczyków użytkowania infrastruktury turystycznej (pobytu w hotelach dla turystów zagranicznych), wynajmu aut, zakupu sprzętu komputerowego i telefonów komórkowych.
2009: Ustanawia się instytucję zwaną Contraloría General de la República de Cuba (Generalnego Kontrolera Republiki Kuby) celem poprawy dyscypliny gospodarczej i rozprawienia się z korupcją
2010:
- Rząd Kuby rozpoczyna uwalnianie więźniów politycznych skazanych podczas tzw. czarnej wiosny 2003 roku, dzięki zaangażowaniu kościoła katolickiego na wyspie i rządu Hiszpanii.
- Rząd Kuby ogłasza iż celem restrukturyzacji gospodarki w ciągu najbliższych 3 lat zwolni około 500 tysięcy pracowników sektora państwowego i ma nadzieję iż ta grupa wchłonięta zostanie przez tworzący się sektor prywatny i kooperatywy. Wprowadza się modyfikacje w prawie gospodarczym zezwalając na większą swobodę w zatrudnianiu osób przez prywatne przedsiębiorstwa i poszerza się listę zawodów w ramach których można prowadzić prywatną inicjatywę a także żeby ta wykonywała usługi dla Państwa.
2011: Banki państwowe ogłaszają, iż będą udzielać kredytów (niewielkich kwot) prywatnym rolnikom. Rząd znosi surowe restrykcje co do handlu nieruchomościami na wyspie i legalizuje handel używanymi samochodami.
2012:
- Wizyta Bendykta XVI na Kubie (marzec)
- Rząd ogłasza reformę prawa migracyjnego, który ułatwi wyjazdy obywatelom kubańskim z wyspy i wydłuży możliwość pobytu za granicą jak i przyjazdy Kubańczyków, którzy do tej pory nie mieli prawa wjazdu. Nowe prawo weszło w życie z dniem 14 lutego 2013 roku.
autor: Katarzyna Dembicz
 
  

POSTĘP W RELACJACH BRAZYLIA - KUBA W OSTATNIM OKRESIE


autor: Alexis Toríbio Dantas[1]
tłumaczenie: Lech Miodek
 
Kontynuując politykę zagraniczną przyjętą, przede wszystkim, na początku pierwszego okresu rządów  Luisa Inácio Luli da Silva w roku 2002, Brazylia, w ostatnim czasie, zacieśnia więzi współpracy z Kubą w sferze bezpośrednich inwestycji zagranicznych, jak też w poszukiwaniu nowych możliwości wzrostu wymiany handlowej między obu krajami. W czasie wizyty na Kubie w styczniu br,, pani prezydent Dilma Russef poczyniła znaczne postępy na tej drodze zawierając porozumienia gospodarcze, które mogą okazać się  fundamentalne dla przyszłych reform na Wyspie. W ramach tego procesu, podstawowymi elementami zasługującymi na podkreślenie są:

a.  Stymulowanie rozwoju “strefy wolnego eksportu” na Kubie, poprzez finansowanie prac (re)konstrukcyjnych i modernizację portu Mariel przez brazylijską firmę budowlaną Odebrecht;
b.  Rozbudowę rafinerii ropy naftowej w Cienfuegos;
c. Otwarcie specjalnych linii finansowania i kontakty z kierownictwami organizacji zrzeszającymi przedsiębiorców brazylijskich (np. FIESP) i instytucjami rozwoju handlu;
d. Inwestycje w sektorze cukrowym firmy Odebrecht w powiązaniu z kubańską firmą państwową działającą w tym sektorze gospodarki.

Jeśli chodzi o port Mariel, Brazylia i Chiny będą odpowiadać za sfinansowanie większości jego potrzeb inwestycyjnych tak, aby w perspektywie mógł stać się on jednym z największych terminali w Ameryce Łacińskiej. Należy podkreślić udział w przedsięwzięciu brazylijskiego Banco Nacional de Desenvolvimento Econômico e Social (BNDES) i firmy Odebrecht, oznaczający stymulującą rolę banku w procesie internacjonalizacji przedsiębiorstw brazylijskich w kierunku integracji i współpracy płd-płd brazylijskiej polityki zagranicznej w ostatnich latach. Poza renowacją ponad 30 km dróg i budową ponad 60 km infrastruktury kolejowej, zakłada się dodatkowo budowę około 20 km udrożnień kolejowych.  Pogłębienie korytarzy wodnych, fundamentalne dla otwarcia dostępu statkom o dużej wyporności, pozwoli na przyjęcie około jednego miliona kontenerów rocznie.

Poza pracami w samym porcie, przewiduje się utworzenie strefy wolnego eksportu. W tym kontekście, postanowiono zawrzeć porozumienie o budowie zakładu farmaceutycznego finansowanego przez stronę brazylijską, pracującego w oparciu o technologię stosowaną na Kubie, ze szczególnym uwzględnieniem produkcji lekarstw do walki z rakiem[2]. Powyższe należy uzupełnić o rozbudowę rafinerii ropy naftowej w Cienfuegos, aby doprowadzić do zwiększenia jej produkcji z obecnych 65.000 baryłek do 150.000 baryłek dziennie.
Celem nadania bodźca brazylijsko-kubańskim relacjom handlowym, rząd brazylijski zobowiązał się do otwarcia linii kredytowej na 350 milionów US$ dla sfinansowania przez Kubę zakupów artykułów spożywczych, w ramach Programu Finansowania Eksportu (ProEx). Ponadto, uzgodniono otwarcie innej linii kredytowej na 200 milionów US$, przez Izbę Handlu Zagranicznego (Camex), w ramach programu Mais Alimentos (Więcej Artykułów Spożywczych). Celem jest w tym przypadku stworzenie ułatwień dla zakupu sprzętów i nawozów dla rolnictwa. Ze strony kubańskiej, minister Handlu Zagranicznego i Inwestycji Zagranicznych Rodrigo Malmierca, podkreślił zmiany w ustawodawstwie umożliwiające dzierżawę gruntów pod budowę zakładów produkcyjnych i hoteli na okres 99 lat, z możliwością nieograniczonego odnawiania. Biorąc pod uwagę wymienione okoliczności,  przewodniczący Federação de Industrias do Estado de São Paulo (FIESP), Paulo Skaf, zapewnił o udziale tej organizacji w najbliższych Targach Międzynarodowych w Hawanie, w listopadzie br., na których 42 firmy brazylijskie zaprezentują swoje produkty.
Zmianą rzucającą się w oczy było wejście brazylijskiego konglomeratu Odebrecht w produkcję cukru na Kubie. Jest to pierwsza inwestycja kapitału zagranicznego w sektorze cukrowniczym na wyspie od 1959 roku. Poprzez COI (Towarzystwo Robót Infrastrukturalnych), oddział Odebrechtu na Kubie, firma podpisze porozumienie z kubańską firmą państwową  Azcuba w sprawie zarządzania produkcją cukrowni 5 de Septiembre w Cienfuegos, położonej w centrum kraju, przewidujące współpracę przez okres 10 lat dla zwiększenia zdolności produkcyjnych i rewitalizacji cukrowni[3]. Odebrecht, ze swoją silną pozycją na rynku biopaliw w Brazylii, jest jednym z największych producentów etanolu. Jej wejście na rynek kubański oznaczać będzie niechybnie działania w tym kierunku, poza produkcją energii z biomasy. Podobne przedsięwzięcie jest realizowane przez ten konglomerat brazylijski w  Angoli, w formie joint venture, co wskazuje na strategię globalną Odebrechtu. W ten sposób,   z punktu widzenia strategii firmy, produkcja ta ma zwiększyć jej zdolności eksportowe etanolu, chociaż miałoby to oznaczać długi proces niezbędnego inwestowania dla odzyskania zdolności produkcyjnych na Kubie (od dłuższego czasu, olbrzymie tereny rolne są porzucone).
Zagadnieniem kluczowym całego procesu zacieśniania relacji produkcyjnych i handlowych Brazylii z Kubą, którego realizacja poczyniła zdecydowany krok naprzód, może być zakończenie amerykańskiego embargo, co wzmocniłoby uprzywilejowaną pozycję Kuby jako eksportera.


[1] * Profesor nadzwyczajny na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Stanowego Rio de Janeiro, doktor nauk ekonomicznych Instytutu Ekonomii Uniwersytetu Federalnego Rio de Janeiro (IE/UFRJ).
[2]  Przewiduje się również budowę huty szkła. W tym przypadku, poza strefą portu Mariel. Zakończenie robót, zgodnie z obecnymi przewidywaniami, zakłada się w roku 2014. Brazylijska huta szkła Fanavid będzie odpowiadać za to przedsięwzięcie razem z rządem kubańskim. Około 80% produkcji ma być przeznaczone na rynki zagraniczne.
[3] Cabe salientar que a produção cubana caiu de cerca de 10 milhões de toneladas em 1970 para pouco mais de um milhão de toneladas na última safra.

lunes, 4 de febrero de 2013

O wyborach, Kościele Katolickim i Kubańczykach w TOK FM

W ostatnią niedzielę - 3 lutego, na Kubie odbyły się wybory do Parlamentu i władz prowincji. Prawo wyborcze przysługuje Kubańczykom, którzy ukończyli 16 rok życia (bierne prawo wyborcze od 18). Ponad 8 milionów obywateli mogło oddać swój głos w tych bezpośrednich i tajnych wyborach, piątych od 1992 roku, kiedy zreformowano prawo wyborcze. Na listach do Parlamentu znalazł się zarówno Fidel jak i Raul Castro. Nie było jednak dotychczasowego przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Ricardo Alarcona (reprezentującego tzw. starą gwardię). Z informacji opublikowanych przez Granmę wynika, że aż 67% osób na listach wyborczych to osoby, które do tej pory nie zasiadały w parlamencie kubańskim. Opozycja wzywa do bojkotu wyborów przez oddanie źle wypełnionych kart. 
Wyniki tych wyborów są zapewne do przewidzenia. 24 lutego, a może trochę wcześniej, dowiemy się, kto ponownie będzie przewodniczył państwu, kiedy to Parlament wybierze najwyższe władze, łącznie z Prezydentem.
Ten temat stał się okazją do rozmowy o sytuacji na Kubie, o pozycji Kościoła Katolickiego i samych Kubańczykach w radio TOK FM.
zapraszam do  odsłuchania
"Kubańskie wybory - ''wielka farsa''? Gościem J.Janiszewskiego była dr K.Dembicz"

lunes, 28 de enero de 2013

Rozszczelnia się blokada informacyjna


Wyspiarkość Kuby sprzyjała do tej pory polityce izolacjonizmu informacyjnego prowadzonej przez rząd kubański, a blokada wyspy przez USA, potęgowała ją. Współczesne osiągnięcia technologiczne, które są w dyspozycji zwykłego zjadacza chleba, umożliwiają również Kubańczykom przełamywanie istniejących barier. Czarny rynek połączeń internetowych, nielegalny handel kradzionym sygnałem telewizji satelitarnej, wymiana nagrywanych na DVD programów europejskich i północnoamerykańskich są na porządku dziennym w głównych miastach Kuby. 

Rząd Kubański zdaje się być świadom postępującej nielegalnej informatyzacji kraju, pomimo iż dostęp do internetu na Kubie nadal jest poważnym problemem albo wyłącznie marzeniem dla wielu zwykłych obywateli.
Zmiany w prawie migracyjnym dadzą z pewnością początek jeszcze bardziej intensywnej wymianie informacji i przedostawaniu się jeszcze w większej skali niż przedtem urządzeń elektronicznych służących do międzynarodowej komunikacji. Wychodząc na przeciw nieuniknionemu, w ciągu ostatniego tygodnia, rząd kubański uruchomił pełną transmisję (w czasie rzeczywistym) kanału Telesur - nadawanego z Wenezueli oraz ogłosił uruchomienie przepływu danych przez światłowód, który położony na dnie Morza Karaibskiego połączył Kubę z Wenezuelą, co poprawiło (jak twierdzą zewnętrzni analitycy z USA) szybkość transmisji danych wychodzących z Kuby. W ten sposób połączenia internetowe Kuby zostały zróżnicowane i nie są uzależnione wyłącznie od połączeń satelitarnych.
Co to zmieni w świadomości zwykłych obywateli tego kraju?
Z pewnością niewiele, jednakże całemu światu daje Kuba nieśmiałe znaki, że coś się zmienia. A może należy traktować owe działania jako zabiegi wyłącznie polityczne, mające poprawić wizerunek Kuby przed spotkaniem CELAC - Wspólnoty Ameryki Łacińskiej i Karaibów (które właśnie się zakończyło),  w trakcie którego odbył się szczyt UE z krajami członkowskimi tej organizacji? Należy dodać, że Raul Castro jako prezydent Kuby, objął na ten 2013 rok jej przewodnictwo.
A może rzeczywiście powoli zmienia się polityka informacyjna Kuby, ufając przekonaniu że duch rewolucyjny, tak bardzo obecny w tekstach José Martí (którego 160 rocznicę urodzin obchodzi cała Ameryka Łacińska) nie opuścił mieszkańców wyspy.

autor: K.Dembicz

lunes, 14 de enero de 2013

Dokąd mogą podróżować Kubańczycy bez wizy?


autor: K.Dembicz

Dokąd mogą podróżować Kubańczycy bez wizy?
Takie pytanie zadaje sobie, zapewne od kilku tygodni, tysiące obywateli Kuby mających nadzieję na podróż, często pierwszą w swoim życiu.
Dwu milionowa diaspora kubańska na świecie gwarantuje części z nich sfinansowanie kosztownego transportu i opiekę w pierwszych miesiącach pobytu za granicą. Jednak wielu marzy o wyjeździe, żeby móc zarobić aby poprawić sytuację ekonomiczną swoich najbliższych w kraju i przekonać się jak się żyje gdzie indziej.

Reforma migracyjna, która weszła w życie w dniu dzisiejszym (14 stycznia 2013) gwarantuje teoretycznie możliwość takiego wyjazdu. Otwierając drzwi Kubańczykom w kraju jak i tym na obczyźnie.

Co takiego zmieni się od dzisiaj?

1. Reforma znosi  kosztowne pozwolenia na wyjazd, o które ubiegali się obligatoryjnie obywatele Kuby oraz potrzebę przedstawienia zaproszenia,

2. Kubańczycy aby wyjechać z kraju będą musieli być w posiadaniu ważnego paszportu i wizy kraju przyjmującego,

3. Wydłuża się możliwość pobytu za granicą obywateli kubańskich z 11 do 24  miesięcy (do tej pory pozostanie na pobyt dłuższy niż 11 miesięcy bez pozwolenia równał się z nielegalną emigracją),

4. Znosi się opłaty do których zobligowani byli obywatele Kuby przebywający za granicą jeśli chcieli utrzymać swój prawny status na wyspie,

5. Zezwala się na wyjazd osobom nieletnim po uprzedniej zgodzie opiekunów, na czas do 24 miesięcy,

6. Kubańczycy mieszkający za granicą będą mieli możliwość wjazdu do kraju posługując się kubańskim paszportem, i będą mogli przebywać w nim do 90 dni. Ci którzy mają pozwolenie na zamieszkanie za granicą, będą mogli przebywać w kraju do 180 dni.

7. Normalizuje się wjazd tych Kubańczyków, którzy do tej pory nie mieli prawa wjazdu, czyli tych którzy nielegalnie opuścili kraj po 1994 roku (kiedy weszły w życie porozumienia  migracyjne między USA a Kubą) ale pod warunkiem że przebywali dłużej poza Kubą niż 8 lat,

8. Ten ostatni warunek nie dotyczy osób, które opuściły kraj mając mniej niż 16 lat,

9. Zakaz wjazdu na Kubę utrzymuje się dla tych wszystkich, którzy wyjechali przez Bazę w Guantanamo,

10. Nie mogą wyjeżdżać z kraju wszystkie te osoby, które odbywają służbę wojskową lub jej jeszcze nie odbyły,

11. Repatriacji do kraju podlegają osoby, które z przyczyn humanitarnych muszą odwiedzić Kubę i dzieci poniżej 16 roku życia.



Pomimo tych ułatwień, grupą która będzie musiała otrzymać zezwolenie na wyjazd są osoby reprezentujące szczególnie ważne zawody dla gospodarki Kuby, wojskowi, sportowcy i działacze sportowi. Dokładna lista zawodów nie została jeszcze opublikowana chociaż rząd Kuby zapowiedział, że nie ma na niej lekarzy.



Czy sytuacja na Kubie będzie przypominać ekwadorski exodus sprzed kilku lat, a najbardziej popularnym dowcipem będzie powiedzenie 'ostatni gasi światło?' [el ultimo apaga a lus]. Raczej nie. Powodów jest wiele. Rząd kubański nadal rezerwuje sobie prawo do wstrzymania na granicy wyjazdu osoby, która podlega artykułwi nr 25 Prawa Migracyjnego, jednocześnie gwarantuje sobie prawo kontroli wyjazdów poprzez wydawanie paszportów (wyjazd zagwarantowany mają posiadacze aktualnych dokumentów). Hamulcem mogą być również: wysoki koszt uzyskania paszportu (100 CUC czyli nieco ponad 100 USD), koszty wizy i wysokie koszty podróży (przeciętny Kubańczyk zarabia 25 USD). 
Trzeba dodać iż na Kubie wiele jest osób przekonanych o słuszności rewolucji i chcących zmieniać na lepsze dla przyszłych pokoleń dzisiejszą Kubę. Wielu Kubańczyków pozostało w kraju bądź wraca na Kubę pomimo możliwości stałego zamieszkania w Hiszpanii, USA czy innym zakątku świata. Powód: trudność w zaadoptowaniu się do zachodniego stylu życia i przyzwyczajenie się do życia w ramionach opiekuńczego państwa. Czego najlepszym przykładem lubiana przez wielu bloggerka Yoani Sánchez.

Z pewnością narażone na falę kubańskiej emigracji będą kraje, które nie wymagają od Kubańczyków wizy a ich bliskość geograficzna i kulturowa zapewni obywatelom Kuby możliwość przetrwania. Do takich państw zaliczają się Dominika, Ekwador, Granada, Haiti, St. Cristopher and Nevis, St. Lucia i St. Vincent i Grenadyny.



Na świecie jest jeszcze kilkanaście krajów do których Kubańczycy mogą wjeżdżać bez wizy:

Białoruś, Czarnogóra, Rosja, Serbia, Kambodża, Gruzja, Kirgistan, Laos, Malezja, Malediwy, Mongolia, Singapur, Timor Wschodni, Indonezja, Botswana, Gwinea, Kenia i Namibia a także Seszele i Togo (pobyt do 7 dni).


Na razie trudno powiedzieć jaki będzie scenariusz rozwoju wypadków. Można się spodziewać, że gwałtowna fala emigracji, która dotknie Kubę w 2013 roku będzie mogła liczyć 150 tysięcy osób. Pytanie czy będzie to emigracja stała czy tak jak liczą władze Kuby czasowa o charakterze zarobkowym.

art. 25 mówi co następuje:
Artículo 25: Toda persona que se encuentre en el territorio nacional, no puede salir del país mientras se encuentre comprendida en alguno de los supuestos siguientes:
a) Estar sujeto a proceso penal, siempre que haya sido dispuesto por las autoridades correspondientes. 

b) Tener pendiente el cumplimiento de una sanción penal o medida de seguridad, excepto en los casos que se autorice de forma expresa por el tribunal.
c) Encontrarse sujeto al cumplimiento de las disposiciones sobre la prestación del Servicio Militar.
d) Cuando razones de Defensa y Seguridad Nacional así lo aconsejen.
e) Tengan obligaciones con el Estado cubano o responsabilidad civil, siempre que hayan sido dispuestas expresamente por las autoridades correspondientes.
f) Carecer de la autorización establecida, en virtud de las normas dirigidas a preservar la fuerza de trabajo calificada para el desarrollo económico, social y científico técnico del país, así como para la seguridad y protección de la información oficial.
g) Los menores de edad o incapaces, a quienes les sea revocada la autorización de los padres o representantes legales, formalizada ante Notario Público.

h) Cuando por otras razones de interés público, lo determinen las autoridades facultadas.
i) Incumpla los requisitos exigidos en la Ley de Migración, su Reglamento y en las disposiciones complementarias para salir del país”.
 

źródło http://www.granma.cu/LEY-DE-MIGRACION.pdf